Glapiński zapowiedział również, że jeśli inflacja spadnie do poziomu jednocyfrowego, to we wrześniu możliwe będzie obniżenie stóp procentowych o 0,25 pkt. Rada Polityki Pieniężnej pozostawiła na początku lipca stopy procentowe na niezmienionym poziomie. Oznacza to, że główna stopa NBP, referencyjna, nadal wynosi 6,75 proc.
Inflacja bazowa wyniesie – według tej samej ścieżki – 7,6 proc. Bank centralny w najnowszej prognozie zmienił ścieżkę inflacji dotyczącą bieżącego roku dwóch kolejnych lat. I tak inflacja w tym roku ma wynieść 11,4 proc. W lipcowej projekcji było to 11,9 proc. W roku 2024 inflacja ma wynieść 4,6 proc., prognoza z lipca mówiła o 5,2 proc., z marca o 5,7 proc. W roku 2025 inflacja ma być nieco wyższa od zakładanej wcześniej – NBP prognozuje bowiem 3,7 proc., w lipcu wskazywał na 3,6 proc.
Zgodnie z założeniami projekcji, w przyszłym roku utrzyma się podwyższona dynamika cen towarów akcyzowych oraz usług administrowanych. Wzrost inflacji CPI będzie natomiast ograniczać słabnąca dynamika wynagrodzeń oraz jedynie umiarkowany wzrost cen importu” – dodano. Podczas marcowego posiedzenia Rady Polityki Pieniężnej zaprezentowano pierwszą w tym roku projekcję inflacji przygotowywaną przez zespół analityków NBP. Według najnowszych założeń, roczna dynamika cen już w 2023 roku będzie niższa niż jeszcze zakładano w listopadowej projekcji.
Wiele wskazuje na to, że do 2027 r. Możemy zapomnieć o problemie inflacji. Centralna ścieżka prognozy, która pokazuje spokojną inflację 2,5% w 2027 roku, nie uwzględnia skutków wejścia w życie nowego systemu EU ETS2.
W 2023 roku wzrost powinien znaleźć się w przedziale -0,1-0,6 proc. To Stop loss i weź zysk używany do handlu złotem zmiana względem lipca, kiedy to prognoza wskazywała na przedział -0,2-1,3 proc.). W 2024 roku PKB ma znaleźć się, według prognozy, w przedziale 1,9-3,8 proc. Lipcowe dane wskazywały na przedział 1,4-3,3 proc. W 2025 roku wzrost produktu krajowego brutto powinien znaleźć się pomiędzy wartościami 2,4-4,7, poprzednia prognoza wskazywała na wartość 2,1-4,4 proc. Prognozy NBP mówią o z 50-procentowym prawdopodobieństwie.
Centralną ścieżką projekcji stopa bezrobocia w 2026 r. Wyniesie JustForex broker Forex-przegląd i informacje JustForex 2,8 proc., z 3 proc. (według metodyki BAEL, badania aktywności ekonomicznej ludności), a w 2027 r. Raport przewiduje, że w przyszłym roku bezrobocie spadnie, a płace będą rosły wolniej niż dotychczas.
„Wyniki Szybkiego Monitoringu NBP wskazują, że relatywnie wysoka dynamika wynagrodzeń nominalnych może utrzymać się także w I kw. Br., pomimo osłabienia odczuwanej przez firmy presji płacowej. Do jej złagodzenia przyczynia się wysoka liczba imigrantów aktywnych na krajowym rynku pracy, związana m.in. Z napływem uchodźców z Ukrainy. Według danych MRiPS do 27 lutego 2023 r. Liczba Ukraińców (zarówno uchodźców, jak i wcześniejszych migrantów zarobkowych), którzy rozpoczęli pracę na podstawie powiadomienia o powierzeniu GBP/USD: inicjatywa kierowana przez kupującego pracy, wyniosła 636,9 tys.” – napisano w raporcie.
Na wzrost gospodarczy będzie wpływał realny wzrost płac. NBP sporo uwagi poświęca kwestii niepewności. Prof. Adam Glapiński mocno akcentował to podczas czwartkowej konferencji prasowej. Źródłem tej niepewności są dwa czynniki – wciąż tocząca się wojna za wschodnią granicą Polski i nowy rząd, a konkretnie niepewność co do tego, jakie obietnice wyborcze będzie chciał realizować i jak będą kosztowne dla gospodarki.
Jeśli Polska nie zdąży wydać tych pieniędzy do końca 2026 roku, wzrost PKB będzie wyraźnie niższy, a ożywienie inwestycji znacznie słabsze. Cała polska gospodarka stawia teraz na 2026 rok. Prognozowane 3,7% wzrostu PKB będzie w dużej mierze napędzane przez kulminację wydatków z KPO. To dobra wiadomość dla firm budowlanych, wykonawców i rynku pracy, ale niesie ze sobą ogromne ryzyko (o czym poniżej). Jednocześnie Kotłowski podkreślał silny impuls dezinflacyjny dla Polski (i całej UE) ze strony gospodarki chińskiej. – Chiny próbują przekierować do Europy bardzo dużą część eksportu, którego nie mogą ulokować w USA – wyjaśniał dyrektor Departamentu Analiz i Badań Ekonomicznych NBP.
Miał wynieść 3,6 proc., w 2026 r. Około 3,1 proc., a w 2027 r. Tylko 2,5 proc., więc prognozy się poprawiły. Ekonomiści banków komercyjnych liczą nawet, że polska gospodarka urośnie w przyszłym roku o blisko 4 proc. W najnowszym “Raporcie o inflacji” z listopad 2025 NBP nakreślił bardziej optymistyczny obraz walki z wzrostem cen, ale jednocześnie zrewidował ścieżkę wzrostu gospodarczego Polski. Inflacja spada szybciej niż zakładano, a niższe stopy procentowe i przesunięcie środków z KPO mają dać silny impuls gospodarce – ale dopiero w 2026 roku.
W całym horyzoncie projekcji, inflacja w Polsce ma pozostać w przedziale celu inflacyjnego NBP (2,5 proc. +/- 1 pkt proc.) i średniorocznie wynieść 2,9 proc. (po 3,7 proc. w tym roku). Ma też być stabilna, utrzymując się na poziomie 2,9-3,2 proc. Średniokwartalnie w 2026 r. Według prognoz NBP, polska gospodarka będzie kontynuować wzrost w nadchodzących latach.
W czwartek Rada Polityki Pieniężnej utrzymała stopy procentowe na poziomie 6,75 proc. Obowiązującym od początku września. W komunikacie uzasadniającym decyzję znalazły się m.in. Kluczowe informacje z najnowszej projekcji inflacji i PKB, przygotowanej przez Departament Analiz i Badań Ekonomicznych Narodowego Banku Polskiego.